Czy progresja jest postrachem bukmacherów?

Posted: 3 lipca 2012 in Bukmacherzy
Tagi: , , ,

Czy progresja jest postrachem bukmacherów?

Firmom bukmacherskim nie opłaca się wystawiać kursów, które odpowiadają prawdopodobieństwu. Kursy są zaniżone, by nie mogło dojść do sytuacji, że gramy jednocześnie dwie strony zakładu i wychodzimy na  zero. Gdyby bukmacher wystawiał kursy odpowiadające prawdopodobieństwu, to w dłuższym okresie swojej działalności byłby bardzo blisko zerowego bilansu.
Bukmacher nie jest organizacją charytatywną i zawsze pobiera określoną marżę. Różnice średniej wysokości marży pomiędzy poszczególnymi bukmacherami są bardzo duże. Marże zależą m.in. od popularności  rozgrywek i mogą kształtować się na poziomie ok. 2% (najniższe), ale mogą też sięgać kilkunastu procent (w skrajnych wypadkach na mało popularne i „egzotyczne” rozgrywki nawet do 30%).

Często można się spotkać z tezą, że aby obliczyć prawdopodobieństwo danego zdarzenia, wystarczy podzielić 1 przez kurs i pomnożyć przez 100%. Po podstawieniu kursu 2.00 do wzoru, wyjdzie nam
prawdopodobieństwo 50%. Ten wzór ma sens i zastosowanie tylko tam, gdzie kursy podawane są bez marży. U bukmacherów traci sens, a można przekonać się o tym, patrząc na kurs drugiej strony zakładu, który z
całą pewnością będzie mniejszy niż 2.00

Wróćmy zatem jeszcze do opisanej przeze mnie progresji polegającej na podwajaniu stawki przy kursie równym 2.00
Oryginalnie była to strategia stosowana we Francji w grze polegającej na rzucie monetą i nazywała się martyngałem. Tyle tylko, że przy rzucie monetą, prawdopodobieństwo wypadnięcia orła i reszki wynosi 50%. U
bukmacherów takiego „komfortu” już nie ma, bo prawdopodobieństwo wygranej przy kursie 2.00 zawsze wynosi mniej niż 50%.

Jakie to niesie konsekwencje?

Załóżmy, że stawka bazowa to 10 złotych
10 – 20 – 40 – 80 – 160 – 320… – to stawki na poszczególnych poziomach progresji
Przyjmijmy, że marża bukmachera wynosi 5%
Załóżmy, że gracz zakończył (zamknął) progresję stawką 320 złotych
Jego (sumaryczna) wygrana równa jest stawce bazowej i wynosi dokładnie 10 złotych

Od razu widać, że gracz postrachem bukmachera absolutnie nie został!
Piszę o tym, gdyż często spotykam się z twierdzeniem, że bukmacherzy boją się progresji jak diabeł święconej wody
Że nakładają limity i coś tam jeszcze…
Owszem, bukmacherzy nakładają limity, ale z innych powodów. Zależą one od wielu czynników, jak choćby popularność rozgrywek, limit maksymalnej wygranej, rozkład środków pieniężnych na wszystkie strony
danego zakładu, informacje pojawiające się w ostatniej chwili, itp., itd.
U niektórych bukmacherów można „dorobić się” statusu gracza zawodowego i wtedy limity są jeszcze bardziej restrykcyjne.

W naszym przykładzie bukmacher ostatecznie wypłacił graczowi 10 złotych
Ostatnia stawka gracza to 320 złotych
5% prowizji z 320 złotych to 16 złotych

Więcej o progresji możecie przeczytać tutaj

Komentarze
  1. coolman pisze:

    Mój najlepszy kolega przegrał życie grając progresją. Narobił mnóstwo długu, jego rodzinę nachodzi komornik, a on sam wpadł w depresję i w alkoholizm. Dobiła go terapia grupowa

  2. Mirek64 pisze:

    Progresja, moim zdaniem jest grą dla idiotów! Prędzej czy później (to tylko kwestia czasu) trafi się na jakąś czarną serię. Skończą się w końcu fundusze! Poznałem to sam po sobie… Gdy doszedłem już do 3 tysięcy straty, bałem się po prostu postawić na kolejny mecz 6 tysięcy! A co by było dopiero, gdybym za tydzień miał postawić 12?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s