Dywersyfikacja, czyli zróżnicowanie

Każda inwestycja obarczona jest ryzykiem. Zawsze należy liczyć się ze stratą części lub całości kapitału. Każdy racjonalnie postępujący inwestor musi dążyć do minimalizacji ryzyka.
Zasada jest prosta – nigdy nie wkładaj wszystkich jaj do jednego koszyka!

Przy tradycyjnych inwestycjach, dywersyfikacja to wybór różnorodnych form zainwestowanego kapitału. Np. lokaty bankowe, obligacje, akcje, jednostki funduszy inwestycyjnych.
Jeśli inwestor inwestuje wyłącznie w akcje, to również musi mieć na uwadze dywersyfikację. Kupuje akcje spółek działających w różnych sektorach gospodarki, o różnym stopniu ryzyka.
Na akcjach z reguły nie traci się wszystkiego, a tylko określony procent (gdy na giełdzie są spadki).

Inaczej jest w zakładach bukmacherskich
Przegrany zakład to utrata stawki w całości (pomijam teraz niektóre handicapy azjatyckie). Żaden rozsądny gracz nie przeznaczy więc wszystkich środków na 1 zakład. Co więcej – żaden szanujący się gracz nie przeznaczy nawet 50% tego co posiada, na jeden zakład, choćby był on nie wiem jak „pewny”.

Dywersyfikacja ryzyka w zakładach sportowych jest szczególnie ważna
Dywersyfikacja ma na celu ochronę środków przeznaczonych na grę. Każdy gracz musi w pierwszej kolejności chronić to, co już posiada. Chęć zysku nie może być czynnikiem dominującym, gdyż jest to droga do banktuctwa.
Na jeden zakład można przeznaczyć tylko określony procent środków przeznaczonych na grę.
Niektórzy mówią, że jest to 10%
Jednak 10% to jest za dużo. Na jeden zakład przeznaczamy 4-5 procent posiadanego kapitału

Jeśli nie masz zbyt dużych środków pieniężnych przeznaczonych na obstawianie zakładów bukmacherskich, to pomyślisz sobie, że 4%, czy nawet 5% to jest bardzo mało! – „Mam grać po 4-5 złotych?” – zapytasz.

Jeśli na zakłady masz przeznaczone 100 złotych, to masz grać właśnie po 4-5 złotych. Chyba, że chcesz „wzbogacić się” szybko (np. podwoić kapitał), ale wtedy licz się z tym, że bukmacher szybko powie ci „Do widzenia”. Trzeba mierzyć siły na zamiary, a nie udawać kogoś, kim nie jesteś. Jeśli masz 100 złotych, to nie oczekuj, że w krótkim czasie zostaniesz rekinem finansjery.

Nie musisz jednak popadać w kompleksy, bo mam też dla Ciebie dobrą wiadomość. Przeczytaj wpis „Obrót„.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s