Nie daj się wydoić bukmacherowi

Posted: 24 października 2012 in Bukmacherzy, Musisz wiedzieć
Tagi: , , , ,

Nie lubię głupoty, a jeszcze bardziej nie lubię jej powielania!
Zanim coś się powie / napisze, warto się zastanowić.
Z tego powodu wykasowałem kilka komentarzy, które:
– nie wnoszą nic do tematu
– nie mają nic wspólnego z rzeczywistością
– wprowadzają innych w błąd
– ich autorzy chcieli zabłysnąć, ale efekt był odwrotny

Ktoś tam wyliczył np., że do uwolnienia bonusu w OddsRing, wymagany jest obrót taki a taki.
Co za bzdura!
A może manipulacja, próba odwrócenia uwagi, wprowadzenie innych w błąd?
Tymczasem prawda wygląda tak, że w OddsRing nasze pieniądze nie ją zablokowane, jak to ma miejsce w innych firmach bukmacherskich.
Można je w każdej chwili wypłacić i dowolnie nimi dysponować.
O jakim więc uwolnieniu jest mowa?

Otrzymanie bonusu w OddsRing nie jest czymś awykonalnym.
Ja i kilku moich znajomych nie miało z tym żadnego problemu.
Trzeba tylko grać w OddsRing i to wszystko.
A grać warto, gdyż bukmacher jest bardzo dobry. Ma znakomite kursy, nie limituje zbytnio (co zresztą widać przy każdym zakładzie), płaci błyskawicznie, a obsługa jest na najwyższym poziomie.
Fakt, strona nie wywołuje piorunującego wrażenia, a czy to jest aż tak ważne?

Skoro już jesteśmy przy Oringach, to nie da się określić wprost, jaki obrót trzeba wykonać, by dostać bonus.
Oringi dostajemy bowiem za każdy zakład wygrany, jak i przegrany.
Jeśli wygrywamy, to ilość przyznawanych Oringów jest większa.
Nie można więc skupiać się tylko na samym obrocie – jak to jest w innych firmach bukmacherskich – bo mija się to z prawdą.

Nie oczekuję peanów na swoją cześć, ale oczekuję uczciwości i rzetelności.
Nie oczekuję też, że wszyscy we wszystkim będą się ze mną zgadzać.

Jeśli ktoś twierdzi, że bonusy w innych firmach są korzystniejsze, jego sprawa.
Dla mnie osobiście bonus w OddsRing jest bardzo fajny z tego względu, że nie zamrażamy pieniędzy, nie musimy niczego obracać po takim, a takim kursie.
Bonus w OddsRing – jak już pisałem – ma charakter lojalnościowy.
Będziemy tam grać, dostaniemy bonus.
Niczego poza tym bukmacher od nas nie oczekuje, nie narzuca nam niczego, nie rzuca kłód po nogi i nie próbuje nas wydoić.

A niektórzy doić potrafią i to bardzo perfidnie.
Jeden z bukmacherów robi to po „mistrzowsku” – na darmowe spiny.
Jak masz u nich kasę na koncie, to prędzej czy później dostaniesz e-mail, że czekają na Ciebie darmowe spiny w którymś tam slocie.
Wchodzisz – rzeczywiście są!
Zaczynasz grać i… wygrywasz.
Tyle tylko, że wygranej kasy nie możesz wypłacić, bo należy ją obrócić 40 razy w kasynie.
Czasem da się to zrobić, czasem nie.
Ale u tego bukmachera jest jeden myk.
Otóż obracanie zaczynasz robić nie tą gotówką, którą wygrałeś w kasynie, a tą którą masz na koncie (aktualnie wolną).
Jak się w porę nie połapiesz, to szybko wyczyszczą ci całe konto z kasy i tyle im zrobisz, bo jest to zapisane w regulaminie.

Jeśli nie masz u nich kasy na koncie, to nie dostaniesz e-maila, ani darmowych spinów!
Ot, taka ciekawostka.
Choć pewnie znajdą się i tacy, którzy będą cieszyć się z tego, że coś otrzymali „za darmo”.

Bądź sprytny, jak byk na zdjęciu i lepiej pomyśl wcześniej

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s