Obstawiaj to, co cię kładzie

Posted: 22 Maj 2013 in Poradniki
Tagi: , , , , ,
Graj to co Cię kładzie – czyli prosty sposób na zwiększenie dochodów z zakładów bukmacherskich

Będziesz potrzebować statystyk swojej gry.

cmd

Kilka lat temu – u bukmachera naziemnego – jeden z graczy narzekał na pecha, który go prześladuje.
Był to gracz preferujący dość ostrożną grę (kursy ok. 1.50), a przy tym bardzo skrupulatny.
Prowadził dokładną statystykę swojej gry.
Jak się później okazało, kładły go przeważnie remisy, wśród których najczęściej pojawiał się wynik 1:1
Nie pamiętam już dokładnie, ale remis 1:1 stanowił pokaźny procent (wśród przegranych typów).
– Dlaczego nie zagrasz tego, co Cię kładzie? – zapytałem.
– Bo granie dokładnych wyników chyba nie jest profesjonalne – odpowiedział bez przekonania.
– Kursy na wynik 1:1 zaczynają się od 6.00, a często bywają wyższe. Ciebie w głównej mierze kładzie właśnie taki wynik, dlaczego go więc nie zagrać?
– No niby racja…
– Zobacz, teraz przeważnie stawiasz 100 złotych po kursie 1.50. Zrób sobie przez jakiś czas eksperyment, grając tylko i wyłącznie wynik 1:1 ze stawką 10 złotych. Twoja wygrana wyniesie 50 złotych, czyli dokładnie tyle samo, co przy „normalnym” typie (kurs 1.50 i stawka 100 złotych). Nawet gdybyś przegrał 10 typów pod rząd, to stracisz raptem 100 złotych. Masz jednak statystyki swojej gry, a w nich pełno przegranych typów przy wyniku 1:1

Każdy szanujący się gracz powinien prowadzić statystyki gry

Jest to szczególnie ważne na początku.
Jeśli tego nie robisz – to nie zwlekaj!
Zapisuj wszystko co grałeś (stawka, kurs, bukmacher), zapisuj wyniki, które padły, czy typ był trafiony, czy nie, a oprócz tego własne uwagi.
Jest to świetny materiał do późniejszej analizy.

Jeśli chodzi o powyższy przykład z wynikiem 1:1, to może on mieć zastosowanie także w Twoim przypadku.
Po przeanalizowaniu swoich wyników gry, możesz dojść do innych wniosków.
W każdym razie wiesz o co chodzi.

Po jakimś czasie Marcin czekał na mnie z butelką dobrej whisky
– Świetnie mi poradziłeś, to ci się należy!
Później okazało się, że mamy wiele wspólnych zainteresowań.
Zyskałem nie tylko butelkę whisky, ale przyjaciela

Ty również możesz zyskać uznanie
Jeśli spodobał Ci się artykuł lub mój blog – podziel się nim ze znajomymi: Facebook, Twitter, Wykop, e-mail, GG, etc.
Dziękuję i zapraszam na mój drugi blog poświęcony zakładom bukmacherskim PoradniQ

Komentarze
  1. Seba pisze:

    Świetny blog tylko powinieneś go bardziej wypromować

    • Nikola pisze:

      Dzięki, Seba, za pozytywną opinię. Staram się 😉
      Jeśli chodzi o promowanie bloga, to nie mam o tym bladego pojęcia. Informatycznie jestem bardzo słaby i nawet poznanie WordPressa zajęło mi sporo czasu. Po prostu piszę i czytelników powolutku przybywa. Znajomy poradził mi bym robił akapity, ale to chyba nie pomogło.
      Próbowałem przenieść się na Facebooka czy też równolegle pisać tu i tam, ale ten wynalazek zupełnie mnie przerósł. Nawet nie wiem, co na tym Facebooku można podziałać. Wychodziły mi jakieś cudawianki, obrazki na całą stronę, etc. Kompletnie nie panowałem nad tym i zamknąłem tam konto, choć niektórzy pewnie się uśmieją.
      Z tego co się dowiedziałem, to darmowego bloga nie opłaca się promować w tym sensie, by komuś zapłacić. Więc musi tak zostać jak jest.
      Pozdrawiam

  2. W sumie masz rację. Jakoś nigdy nie zastanawiałem się co mnie kładzie… Aż tak dokładnych statystyk nie prowadziłem ale po tym artykule chyba zacznę 🙂 Dzięki!

  3. GemSetMecz pisze:

    W 100% prawda to co piszesz. Statystyki gry to podstawa, żeby nie wpaść w nałóg. Kontrolując wydatki/przychody można spokojnie rozplanować swój plan gry i mieć pewność, że nie popadniemy w długi. W tym czym najlepiej się czujemy powinniśmy spróbować sił, nie typujmy czegoś, bo tak kto inny sądzi. Lepiej ufać tylko sobie i sprawdzać informacje tylko z pewnych źródeł.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s