Ekonomia zależy w takim samym stopniu od ekonomistów, jak pogoda od meteorologów
H.G.Wells

Wróżenie z fusów

fusy

Polski złoty jest skazany na umocnienie – prognozuje 13 ekonomistów bankowych

Ani jeden nie odstawia, że złotówka będzie tracić. Mamy więc do czynienia z masówką 😉
Na koniec trzeciego kwartału 2013 r. kurs EUR/PLN wyniesie 4.19, a na koniec roku 4.15. Rok później zejdzie nawet do 4.00
„Analitycy” spodziewają się, że rodzima gospodarka na fali ogólnoświatowego ożywienia  „musi” w końcu przyspieszyć.
„Kondycja polskiej gospodarki będzie się stopniowo poprawiać, a to będzie w naturalny sposób wspierać złotego. Przyspieszanie wzrostu gospodarczego będzie procesem dość powolnym, dlatego i  umacnianie złotego będzie stopniowe, na gwałtowny spadek cen walut zagranicznych raczej nie ma co liczyć”.
„Zakładam, że w najbliższych kwartałach zobaczymy ożywienie w strefie euro i tym razem wreszcie będzie ono trwałe. Ponadto globalna koniunktura wreszcie powinna się poprawiać”.
„Gospodarka USA będzie kontynuować ożywienie, a w dodatku wkrótce zakończy się okres spowolnienia w gospodarkach wschodzących. Wierzę też, że Chiny unikną tzw. twardego lądowania i utrzymają  dość silne tempo rozwoju”.
Zdaniem innego „analityka”, złoty jest obecnie wyjątkowo słaby. Poziom 4.30 zł za euro jest nienaturalny i premiuje eksporterów, a ciąży importerom. Taka nierównowaga nie może trwać w nieskończoność.  W ciągu kilku kwartałów złoty musi umocnić się do poziomu 4 zł za euro.

Szkoda tylko, że szanowni eksperci, analitycy, etc. mają krótką pamięć

Zapomnieli choćby o aferze z opcjami walutowymi, która narobiła mnóstwo szkód w polskiej gospodarce.
Wiele firm poniosło wtedy straty, kilka z nich zbankrutowało przez opcje – nota bene instrument, stworzony właśnie po to, by zabezpieczyć ryzyko kursowe.
Afera z opcjami była ukartowana od A do Z przez zagraniczne instytucje finansowe, które wykorzystały do swojego niecnego celu banki działające w Polsce.
Mogliśmy wtedy naocznie przekonać się, że wywołanie huśtawki złotego nie stanowi żadnego problemu dla „możnych tego świata”. Kilkanaście procent w tę czy tamtą stronę to dla „kapitału spekulacyjnego” – bo tak zdaje się to oficjalnie nazywa – to mały pikuś.
Żyjący na przełomie XIX i XX wieku powieściopisarz angielski Herbert George Wells, jeden z pionierów gatunku science fiction, wykazał się większą mądrością od współczesnych ekonomistów dysponujących często li tylko akademicką wiedzą, a jedną umiejętnością, jaką nabyli w szkole, jest „zaprzestanie samodzielnego myślenia”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s