stawka

Gracze z reguły wiedzą, że stawki, którymi grają, są za wysokie

Jednak chciwość, chęć szybkiego zysku i wiara, że zaimponuje się innym – powodują, że ”ten drobny szczegół” schodzi na dalszy plan, nie warto się nim przejmować, bo „zawsze można się odegrać”.
Z progresją jest trochę inaczej.
Część graczy doskonale wie, że jest to droga szybkiego ruchu prowadząca do bankructwa.
Ale są też i tacy, którzy są przekonani, że progresja załatwia wszystko, że jest to „pewny i bezpieczny system gry”.
Wystarczy mieć sporo kasy i uporać się z limitami nakładanymi przez bukmacherów.
Ci, którzy są świadomi zagrożenia, zakładają n-stopniowy próg, który kończy progresję. Ma to chronić przed bankructwem, a jednocześnie pełnić rolę alibi dla (samej) gry metodą progresji.
Zobaczmy
1j – 2j – 4j – 8j – 16j – 32j – 64 – 128j = 255j
Zamieńmy teraz jednostki na złotówki.
Jeśli ktoś zakłada 8 poziomową progresję, to musi dysponować kwotą 255 złotych, by zacząć progresję od… złotówki.
W przeciwnym wypadku zabraknie mu pieniędzy i – mówiąc językiem piłkarskim – zakończy zawody przed czasem.
Stawka początkowa 10 złotych wymaga już kwoty (bankrolla) 2 550 złotych.

Jeśli ktoś przeznaczył na grę kwotę 1 000 złotych i zakłada maksymalnie 8 poziomów progresji, to powinien zacząć od stawki 3.92 zł

Wynika to z obliczeń (1000 zł / 255).
Gracze „progresywni” często wyśmiewają stawki, którymi operują gracze racjonalnie zarządzający kapitałem.
Jeśli ktoś dysponuje bankrollem 1 000 złotych i wyznaczy stawkę na poziomie 4%, to łatwo policzyć, że wyniesie ona 40 złotych.
Będzie ona 10.2 razy większa od stawki 3.92 zł, a mimo to będzie przedmiotem szyderstw.
Ot, taka ciekawostka.
Wygrane dla stawki 40 złotych także będą 10.2 razy większe.

I w końcu jeszcze jeden „drobiazg”.
„Progresywny” po 8 przegranych typach z rzędu straci wszystko.
Gracz rozsądnie zarządzający kapitałem i wielkością pozycji musiałby przegrać 25 razy z rzędu, by nie zostało mu nic.

Można oszukać siebie, można oszukać innych, ale matematyki oszukać się nie da

Można założyć, że po przegraniu 8 poziomów rzeczywiście powiemy „pas” i zostaniemy z przegraną.
Tyle, że nie jest to ani łatwe, ani oczywiste.
Każda strata boli, a jeśli w grę wchodzi większa suma, to włącza się mechanizm obronny.
Instynkt nakazuje nam odegrać się lub odzyskać stracone pieniądze w inny sposób…
To bardzo niebezpieczny moment.
Można wmówić sobie, że mamy więcej pieniędzy i zacząć progresję nie od 3.92 zł, ale od 100 złotych.
Zawsze to lepiej wygląda.
Można także rozpocząć progresję wyżej i skończyć ją na wcześniejszym poziomie:
100j + 200j + 400j + 800j = 1500j
4 przegrane poziomy to 1 500 złotych w plecy.
5 poziomów to 3 100 złotych w plecy, czyli całkiem przyzwoita pensja.
Niektórzy muszą na takie pieniądze pracować 2 miesiące.
A co mają powiedzieć ci, którzy uczą się / nie mają stałej pracy?

Podwajanie stawki po przegranej jest zgubne

Pora przejrzeć na oczy i uzmysłowić sobie, że prędzej czy później doprowadzi to do bankructwa.
Nie mając nic, nie można się odegrać.
Można co najwyżej zacząć od nowa.
Jeśli ktoś oszukuje tylko siebie, to jego sprawa.
Gorzej, gdy ktoś roztacza wizję wysokich i bezpiecznych zarobków dzięki progresji i niezawodnym systemom przed osobami o małym doświadczeniu.
Takich, którzy mają gotową receptę na bukmacherski sukces, nie brakuje.
Trzeba mieć się na baczności.
Nikt nie zabroni Ci marzyć o wygranej 76 800 złotych przy wkładzie własnym 30 złotych.
Warto jednak wziąć do ręki kalkulator i policzyć, że kurs, który trzeba trafić to 2560 (słownie: dwa tysiące pięćset sześćdziesiąt).

Matematyka jest piękną nauką
Komentarze
  1. aPawel11a pisze:

    Moim zdaniem jak już grać progresję to zmiksować ją z płaską stawką. Typu: 10 zł, 20 zł, 30 zł, 30 zł, 30 zł, 30 zł itd. Jak z progu wyjdziemy na plus to zaczynamy od 10 zł. Tak mamy na początku duże szanse (aż 3), że odrobimy pierwsze 1-3 porażki jak nam nie wejdzie pod rząd. Później gramy aż do skutku wyjścia na plus przy stałej stawce, tu już liczą się umiejętności typerskie. Nikt nie powiedział, że będzie łatwo. Takie jest moje zdanie. Nie bez powodu w bukmacherce się mówi, że progresja to najszybszy krok do bankructwa, a czytałem nawet, że ludzie są skłonni poświęcić na taką „zabawę” i po 25 tysięcy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s