Najważniejsze 15 minut

15minut
John Basquill, który odnosi ogromne sukcesy w zakładach bukmacherskich, dokonał bardzo trafnej analizy. Stwierdził mianowicie, iż najważniejszą rzeczą jest przetrwać pierwsze piętnaście minut po nietrafionym zakładzie. Właśnie wtedy istnieje największe ryzyko „zagotowania się”, bo przestajemy myśleć rozsądnie i próbujemy natychmiast się odkuć.
Jest to naturalna ludzka reakcja. Doświadczamy jej wszyscy, kiedy przegrywamy, kiedy spotkało nas coś nieoczekiwanego. Na przykład przegrany zakład przez bramkę strzeloną w ostatnich sekundach spotkania irytuje praktycznie każdego, bez względu na to jak bardzo jest doświadczony, zdyscyplinowany i opanowany.
Nie staraj się zakładać na siłę, szybko, pod wpływem emocji. Zamiast tego odetchnij przez chwilę, staraj się być z dala od nieprzemyślanych decyzji.

Unikaj obstawiania dziwnych zakładów, gdy sprawy nie do końca idą Twojej myśli

Takie zakłady nie tylko nie prowadzą do niczego dobrego, ale zaciemniają myślenie, a dalej – prawidłowy obraz sytuacji.
Unikanie ich jest konieczne. Musisz się tego jak najszybciej nauczyć.

Abstrahując od opisanych wcześniej metod

Najlepszą radą, gdy sprawy nie idą po Twojej myśl, jest redukcja stawek – aż do momentu, gdy odzyskasz pewność siebie.
Często jednak jest odwrotnie – gracze zwiększają stawki, by możliwie jak najszybciej powetować sobie straty. To ogromny błąd, który trzeba wyeliminować.
Najlepiej ujął to Steven Noyce: “O wiele lepiej jest jechać na pierwszym biegu i zostać maratończykiem, niż być sprinterem, który wypali się na pierwszych metrach”.
Do normalnych, czyli uprzednio wyliczonych stawek powrócisz, gdy wszystko będzie szło po Twojej myśli.

Kiedy usiłujesz zbyt szybko wydobyć się z kłopotów, zwiększając stawki lub intensyfikując grę, sprawy przybierają jeszcze gorszy obrót

Takie postępowanie to czyste szaleństwo, gdyż prowadzi do dalszych, coraz boleśniejszych strat, bankructwa – lub jeszcze gorzej – do zadłużenia się, utraty kontroli i uzależnienia od hazardu.
Musisz się temu przeciwstawić, nim będzie za późno.

Przyznanie się do swoich słabości, nabranie dystansu i pokory – jest wielkim krokiem każdego typera.

Jeśli nie wykonasz tego kroku, zginiesz.

Tekst powstał dzięki uprzejmości jednego z czytelników

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s