Opłacalność gry

Posted: 1 września 2014 in Bukmacherzy, Poradniki
Tagi: , , , , , ,

Zakład to nic innego, jak wystawienie własnych pieniędzy na ryzyko. Zakładać można się praktycznie o wszystko – o kurs dolara, o wartość indeksu, o pogodę na jutro, a nawet o kolor butów przechodzących ulicą dziewczyn. Można popijać przy tym złocisty napój i połączyć przyjemne z pożytecznym, bo zakłady mogą być także formą rozrywki i przyjemnego spędzania czasu.

Znam wiele osób uważających obstawianie za fajne hobby, podnoszące nieco ‚adrenalinkę’. Jeden z moich znajomych obstawia praktycznie tylko under-y w piłce nożnej. Wychodzi on z założenia, że jak ma oglądać nudne widowiska z autokarem w tle, gdzie bramek i emocji tyle, co kot napłakał, to niech mu ktoś za tą wątpliwą przyjemność chociaż zapłaci.

ogr
Obstawianie wydarzeń sportowych może być także źródłem dodatkowych zarobków

Pamiętać jednak trzeba, że zakłady mają to do siebie, że jedna ze stron zawsze musi przegrać.
Ta reguła nie ma zastosowanie do hazardzistów, którzy ‚zawsze są dobrze poinformowani’, a tym samym ‚zawsze wygrywają’ i mogą grać grubo…
Pozostali takiego komfortu gry nie już mają – muszą więc dokładnie obejrzeć każdą złotówkę nim postawią ją na określony mecz. A ci, którzy bardzo boją utraty, mogą zrobić pamiątkowe zdjęcia komórką.
Ale żarty na bok.

Jeśli ktoś traktuje zakłady jako źródło zarobków, to nie ogranicza się do jednego czy kliku zakładów

Gra przybiera wówczas charakter ciągły.
Zarządzanie ryzykiem i kapitałem staje się koniecznością – sama znajomość sportu i ‚typerski nos’ już nie wystarczą.
Mówi się, że zysk określa typera, ale nie do końca jest to prawdą.
Często jest tak, że ktoś osiąga zysk w stosunkowo krótkim czasie i od razu ‚staje się’ ekspertem, po czym otwiera stronę lub bloga, gdzie podaje lub sprzedaje swoje typy.
Ale jak to bywa – są wzloty i upadki…

O wartości typera nie świadczy zysk, a osiągany przez niego Yield i to Yield mierzony w dłuższym okresie czasu

Co z tego, że ktoś zarobił 100 złotych, jak wymagało to ‚przemielenia’ kilkuset zakładów w ciągu miesiąca oraz nieustannego ślęczenia przy komputerze i wielu nerwów?
Co z tego, że ktoś zarobił 100 złotych, jeśli Yield wyniósł 1-2%?
Jaka jest gwarancja, że w kolejnych miesiącach będzie podobny zysk?

Opłacalność gry

Opłacalność wyznacza Yield.
Aby określić, czy gra jest opłacalna, a dalej – czy ma w ogóle sens – potrzebny jest punkt odniesienia.
Inaczej ‚benchmark’ – czyli instrument służący do porównania wyników inwestycji.
Jeśli chcemy realnie zarabiać, to powinniśmy przynajmniej pokonać inflację i osiągnąć rentowność większą niż aktualne oprocentowanie lokat bankowych.
Inaczej grę można potraktować jako hobby i to w najlepszym wypadku…
Bo po co się męczyć, kiedy pieniądze można zanieść do banku… i po kłopocie
Oprocentowanie lokat podawane jest w skali jednego roku
Obecnie jest na żenującym poziomie ok. 3%
3% jest to w mojej opinii średni Yield, który powinien wypracowywać typer w ciągu jednego miesiąca.
Napisałem średni Yield, bo zawsze będą wzloty i upadki.
Ale to też znaczy, że dobry typer w najlepszych miesiącach musi uzyskać Yield rzędu kilkunastu lub kilkudziesięciu procent, bo jak przyjdzie gorszy miesiąc, to zje mu wszystkie zyski.
Nie ma więc co się podniecać, gdy typer nominalnie w którymś miesiącu zarobi kilkaset złotych, jeśli Yield w tym czasie jest na poziomie kilku procent.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s