Jaki bukmacher?

Gracze mieszkający w Polsce muszą sobie odpowiedzieć na pytanie, czy wybrać ‚legalnego’ bukmachera płacącego podatki w RP, czy grać u renomowanego bukmachera, który płaci podatki w UE, a swoje usługi oferuje przez Internet. I choć Polska, jak mi się zdaje, należy do UE, to rezydenci tego kraju nie mogą korzystać z usług bukmacherów internetowych, gdyż zabrania tego ustawa-bubel.

3d human character that push a big percent symbol
A jest o co walczyć, bo ‚legalnego’ bukmachera trzeba zapłacić 12% podatku, gdyż dokładnie tyle wynosi w RP taksa od zakładów wzajemnych

W rzeczywistości gracz traci znacznie więcej niż 12%

Jeśli cena akcji spadnie o 10%, a następnie o tyle samo, czyli 10% wzrośnie, to inwestor jest w plecy 1 procent!
Nie wierzysz, to policz:
Początkowa cena akcji to 100 złotych
Po spadku o 10% – akcje kosztują 90 złotych
Jeśli teraz wzrosną o 10%, to kosztować będą 99 złotych
Jakby nie patrzeć, to 1% mniej niż początkowa cena akcji

Jak i dlaczego gracze tracą więcej niż 12 procent?

Legalny bukmacher zabiera Tobie z góry 12% stawki na podatek, który on (a nie Ty!) musi odprowadzić.
Jeśli Twoja stawka wynosi 100 złotych, to legalny bukmacher zabierze z niej natychmiast 12% i nie musi się już o nic martwić!
Nie interesuje go w ogóle, czy wygrasz, czy przegrasz!
Ważne, by odprowadzić 12% haracz, a jeszcze ważniejsze, byś zrobił to Ty (choć obowiązek ten spoczywa na nim, jako organizatorze)

wybieramy

W efekcie tego zabiegu, Twoja (okrojona już) stawka to już nie 100 złotych, a zaledwie 88 złotych
Jeśli trafisz kurs 1.12, czyli wygrasz 12%, to bukmacher wypłaci ci 88 złotych x 1.12, czyli dokładnie 98.56 złotych
Jesteś prawie 1.44 procenta w plecy!
Aby wyjść na swoje i powrócić do stawki 100 złotych, kwota 88 złotych musi wzrosnąć o 13,64%, a nie o 12%
Rachunek jest więc bardzo prosty – u legalnego bukmachera nie opłaca się obstawiać kursów 1.14 i niższych, gdyż nawet wygrany zakład przyniesie… stratę.
Do pełni szczęścia brakuje tylko nagrody Nobla dla autora owego ‚finansowego wynalazku’

A co z kursami wyższymi niż 1.14?

Wyższe kursy przyniosą grającemu zysk, ale nie będzie on taki, jaki być… powinien

Przykład, w którym stawka wynosi 100 złotych, a kurs 1.50
a) trafienie kursu 1.50 u legalnego bukmachera przyniesie 32% zysku (88 zł x 1.50 = 132 zł)
b) trafienie tego samego kursu u bukmachera internetowego przyniesie 50% zysku (100 zł x 1.50 = 150 zł)

Ale to nie wszystko!

Warto jeszcze skonfrontować kursy wystawione przez ‚legalnego’ bukmachera z kursami bukmachera internetowego.
W tym celu wybrałem STS, czyli największego w Polsce bukmachera i OddsRing, czyli bardzo rzetelną firmę, która oferuje jedne z wyższych kursów do gry.
By nie być gołosłownym, przytaczam kursy 1×2 wystawione na najbliższy mecz Chelsea – Arsenal
2.30 – 3.20 – 2.75 (STS)
2.35 – 3.35 – 2.94 (OddsRing)
Można policzyć, ile zarobią gracze, gdy trafią prawidłowy wynik
Dla stawki 100 złotych przy zwycięstwie Arsenalu w STS-ie 142 zł, a w OddsRing – 194 zł

wybierz

STS czy OddsRing
Wybór pozostawiam zainteresowanym

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s