Kto ma nikłe szanse w bukmacherce?

Posted: 2 października 2015 in Bukmacherzy, Inne, Poradniki
Tagi: , , , , , , ,
Gdy wynik końcowy ma się nijak do przeprowadzonej analizy

Wiara w analizę jest u wielu typerów niezłomna – niczym wiara w załogę ‚Czterech pancernych i psa’… lub choćby samego Szarika.
Bardzo często jest tak, że wynik meczu zupełnie nie odpowiada przeprowadzonej analizie.
Wtedy zaczyna się szukanie błędów oraz obwinianie siebie… i nie tylko siebie.
Jakby zdarzenie w przyszłości dało się przewidzieć.
Takie ‚naukowe podejście’ do zakładów sportowych irytuje, by nie powiedzieć bardziej dobitnie.

Typowanie to przewidywanie przyszłości, nauka jest na tym polu bezradna i bardzo dobrze

Gdyby było inaczej, nie było by bukmacherów, dreszczyku emocji i adrenaliny związanej z zawodami oraz z zainwestowanymi pieniędzmi.

Jeśli więc ktoś pyta:
– dlaczego Barcelona przegrała z Celtą?
– dlaczego Manchester City przegrał z West Ham-em, a później jeszcze z Tottenhamem?
– dlaczego Juventus nie wygrał z Frosinone?
lub na krajowym podwórku:
– dlaczego Legia nie wygrała z Zagłębiem Lubin i Termaliką Nieciecza?
to co takiemu graczowi należy odpowiedzieć?

‚Poświęć się pracy naukowej, a z bukmacherką daj sobie spokój, bo nie wszystko da się wytłumaczyć i nie wszystko trzeba tłumaczyć. Po prostu tak jest!

Czy jesteś typem naukowca w grach pieniężnych?

uczsieipracuj

Komentarze
  1. kebesz pisze:

    Ciekawe spostrzeżenie,oczywiście takich meczy jest zdecydowanie więcej,choćby ostatnio Marsylia-Angers 1-2 czy Dortmund-Darmstadt 2-2.Masz rację,trudno cokolwiek tutaj sensownego powiedzieć,ot po prostu,to jest piłka i takie wyniki zawsze będą miały miejsce.Jedynie co można doradzić,to lepiej takie konfrontacje omijać szerokim łukiem,bo i kursy na tzw. „faworytów’ mizerne,no chyba że ktoś „poluje” w drugą stronę,ale z mojego doświadczenia,to ciężki kawałek chleba i raczej nie polecam,bo też można się zdołować,czekając na upragnioną niespodziankę.Pozdrawiam !

  2. pluton pisze:

    Kolejny świetny wpis .Człowiek ulega złudzeniu , że jak drużyna wygrała do tej pory wszystkie mecze dom/wyjazd to przy kolejnej potyczce powinno byc podobnie. Błąd polega na tym , że traktuje się mecze jako zjawiska zależne , a każdy mecz jest inny.

  3. Szczerze? Kto gra długo i mądrze zarządza kapitałem tego nie obchodzą pojedyncze mecze czy mu Barca wejdzie czy Chelsea znowu wtopi. Ja po latach to zrozumiałem i serio, porażki zdarzają się zawsze. Czarne serie podobnie, a w sporcie to już naprawdę mało mnie co zaskoczy.

    Kolejny lament, że komuś nie wszedł znowu murowany faworyt to płacz amatorów. Z czasem o ile ktoś wyciąga wnioski ze swojej gry to nauczy się… budować swoją psychikę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s