Bukmacherzy musieli coś wiedzieć

‚Bukmacherzy musieli coś wiedzieć’ – takie zdanie pojawia się na forach, gdy masowo grany typ okazuje się przegrany. Jest to żałosne alibi tych graczy, którzy dali się wmanewrować w owczy pęd, licząc przy tym na łatwe i szybkie pieniądze. ‚Mecz był ustawiony’ – to inne, równie żałosne tłumaczenie się po przegranej.

Jeśli bukmacherzy podejrzewają, że mecz może być ustawiony, to po prostu zdejmują spotkanie z oferty, albo też –  rzadziej – drastycznie obniżają kursy

Jeśli jedna strona zakładu grana jest przez dużą ilość graczy lub pojawia się ‘zlecenie’ z bardzo dużą stawką, to dla bukmachera jest to ostrzeżenie, a jednocześnie powód, by wziąć dany mecz pod lupę.
Bukmacher jednak nie jest w stanie wpłynąć na wynik spotkania. Musiałby dotrzeć do zawodnika/zawodników i odpowiednio na nich wpłynąć, ale to już jest kryminał, a przy tym utrata wiarygodności. Żaden szanujący się bukmacher na coś takiego sobie nie pozwoli.

branzoleta

Wpływ na wynik spotkania mają zawodnicy/drużyny i – w mniejszym stopniu – sędziowie.

Zlecenia składane przez graczy mają wpływ na kursy, ale nie na rezultat spotkania

Gdyby jednak zdarzyło się tak, że ktoś wie, że dany mecz jest ustawiony, to ten ktoś nie będzie tego rozgłaszać ani tym bardziej dzielić się tą wiadomością za pieniądze ( z reguły śmieszne ) i narażać się, tylko bez rozgłosu postawi na konkretne rozstrzygnięcie i będzie się modlić, by przekręt nigdy nie ujrzał światła dziennego.

Jeśli ktoś wierzy, że jest inaczej, niech później nie żali się, że został oszukany.

Tam gdzie w grę wchodzą pieniądze, tam pojawiają i będą pojawiać się różne przekręty

Nie twierdzę, że w sporcie ich nie ma, ale nagminne wykorzystywanie wiadomości poufnych znacznie częściej występuje na rynkach finansowych i na giełdach niż w sporcie. Tam też w grę wchodzą znacznie większe pieniądze.

Niby na straży stoją specjalnie powołane do tego organy, niby kary są ogromne…ale złapanie kogoś za rękę jest trudne. Nikt też się o to specjalnie nie stara. Co najwyżej – wykryta zostanie jakaś ‚spółdzielnia’ na walorze o niskiej płynności, ale ma to znaczenie marginalne i ma to pokazać, że rynek jest czysty…
Jeśli ktoś chce wierzyć, że jest inaczej, niech wierzy. Nie będę mu tego odbierać ani pokazywać przykładów.

Odpowiedzmy sobie na koniec, czy kontrakty mają wpływ na aktualną cenę waloru, waluty, indeksu, towaru

Kontrakty to w uproszczeniu zakłady dotyczące instrumentu bazowego, którym może być akcja, obligacja, towar, indeks czy nawet pogoda. Zaliczane są – nie wiadomo dlaczego – do instrumentów finansowych. Można się założyć o to, czy juro będzie świecić słońce, czy padać deszcz. Można się założyć, czy złota spadnie, czy wzrośnie. Iście finansowy instrument (sic!).

Zakłady te nie mają żadnego wpływu na to, czy jutro spadnie deszcz ani też na to, czy cena złota będzie wyższa czy niższa. Mamy tu do czynienia z hazardem w najczystszej postaci, z tą różnicą, że ładnie ‚opakowanym w finanse’.

Później różnej maści analitycy, komentatorzy, etc. zwracają uwagę na ilość kontraktów ( zakładów ) przy prognozowaniu przyszłych cen złota. Motywują to tym, że wielcy inwestorzy zajmują pozycję short na złocie. A że wielcy zawsze wiedzą lepiej, to jasne jest, że cena złota nie pójdzie w górę, bo niby jakim prawem! Brzmi to mądrze, ale po przetłumaczeniu ‘owych mądrości’ na język polski należy napisać: ‘wielcy zakładają się, że cena złota spadnie’. Najczęściej zakładają się między sobą, ale w tym przypadku o ‚spółdzielni’ już się nie pisze.

Wywody piszących są bardzo żałosne, bo w istocie kontrakty te nie mają bezpośredniego wpływu na cenę złota. Mają pokazać malutkim ‚zaplanowany film’ i wywołać określone reakcje.
Pisząc ‘wielcy inwestorzy’ mam na myśli tych, którzy pod ręką mają drukarnię pieniędzy ( dolarów ) i jest im w sumie obojętne, czy kontrakty okażą się zyskowne czy nie, bo w razie czego dodrukują trochę ‘zieleniny’ i krzywdy mieć nie będą. Ważne jest to, by inni zobaczyli, że ‘wielcy’ grają na zniżkę, analitycy napisali o tym, postraszyli – i dalej – by cena złota nie poszybowała w górę.
Bo to by oznaczało upadek dolara, który i tak jest nieuchronny.

Wartość zawsze zwycięża

Jaką wartość może mieć pieniądz, a ściślej drukowany bez większej kontroli papier?
Co reprezentują sobą przedstawieni wyżej ‘doradcy i analitycy’?
Manipulacja na krótką metę może się powieść, ale prędzej czy później ludzie połapią się, że wartość dolara i wielu innych walut jest li tylko umowna, a ich dodruk sprawia, że siła nabywcza systematycznie maleje.
Na wykresie widać, że od prawie 20 lat cena dolara w stosunku do złota mocno spada

Trzeba tylko chcieć to zobaczyć
A przecież są waluty jeszcze słabsze niż dolar…

dolarzloto

Komentarze
  1. oleksylwinski pisze:

    Ześ przyjebał z grubej rury, ale wszystko ro prawda więc duży szacun

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s