Profesjonalny typer to zwrot, który bardzo często pojawia się na forach bukmacherskich. ‚Profesjonalny typer’ to, niestety, najczęściej zakompleksiony forumowy gawędziarz, który przypinając sobie tę łatkę, usiłuje w ten sposób się dowartościować, ale również dokopać niedoświadczonym graczom i/lub takim, którzy nie dysponują zbyt dużym budżetem. Bo ‚profesjonalny typer gra wysoko’ i na wszystkim zna się najlepiej!

prawiejakprofi

Zastanówmy się na początek, kim jest lub kim powinien być taki gracz

Sama nazwa ‚profesjonalny’ mówi, że powinien on utrzymywać się z obstawiania zakładów sportowych. Inaczej mówiąc, powinien zarabiać średnio przynajmniej ze 3 000 złotych miesięcznie, bo trudno się utrzymać za mniejsze pieniądze. Obstawianie to przewidywanie, więc o regularności mowy być nie może. Zawsze trafi się miesiąc (okres), kiedy trzeba dołożyć do interesu.

Pomijam teraz doświadczenie. Pod uwagę nie biorę także ‚wiedzy’ – kolejnego nadużywanego terminu, bo któż może wiedzieć, czy zespół A wygra z zespołem B?

By zarabiać (średnio) wspomniane 3 000 złotych na miesiąc, trzeba dysponować wysokim budżetem i/lub wykonywać bardzo wysoki obrót. W zakładach bukmacherskich nie zawsze jest to możliwe, bo w którymś momencie zaczynamy ocierać się o hazard.

Jak już wielokrotnie pisałem miarą dobrego typera jest Yield

I to nie Yield wyliczony po miesiącu, a przynajmniej po roku i przynajmniej po 1 000 oddanych typów. Takich ‚zawodowych graczy’, którzy w którymś miesiącu wygrali jakiś konkurs i to najczęściej bez angażowania pieniędzy i już uważają się za ekspertów jest na pęczki. Jeśli ktoś chce mówić o zawodowym uprawianiu bukmacherki, to musi mieć kilkuletnie doświadczenie i roczny Yield na poziomie minimum 10 procent.

Pamiętać trzeba, że osoby dysponujące dużymi pieniędzmi w pierwszej kolejności zainteresowane są ich ochroną, a nie wystawianiem ich na ryzyko utraty w niepewnym przedsięwzięciu. Osoby o zasobnym portfelu nie będą zainteresowane zyskiem rzędu kilku procent rocznie w zakładach bukmacherskich i z pewnością poszukają alternatywnych, ale bezpieczniejszych sposobów na ulokowanie własnych pieniędzy.

Znam wielu dobrych typerów, ale nigdy nie udało mi się spotkać osoby, który utrzymywałaby się wyłącznie z obstawiania

Kilku z nich potrafiło i nadal potrafi dorobić sobie do pensji, często dzięki sumiennej, codziennej pracy nad typami, dzięki surbetom, ale przede wszystkim dzięki pokorze i dzięki pracy w ciszy i spokoju. Żadna z tych osób nie zabiega o rozgłos, prawie nikt nie upublicznia swoich typów i nie chce, by stały się one public betami. Nikt nie mówi o sobie ‚ekspert’, ale co najważniejsze – nikt nie wywyższa się nad innymi i nie gani mniej doświadczonych graczy.

Pytacie mnie często, co jest potrzebne, by osiągnąć sukces?

O wielu rzeczach już pisałem na moim blogu, więc zachęcam do lektury.
Ale jest jedna rzecz, o której jeszcze nie pisałem.
W bukmacherce potrzebny jest otwarty umysł i serce do gry!
Obojętnie czym się zajmujesz, to rób to z pasją.
Nie szukaj więc ‚sportowej wiedzy’, poufnych informacji, fix-ów, nie zabiegaj o udział w różnych zamkniętych forach, itp. przedsięwzięciach.

Poszukaj w sobie pasji, bądź otwarty i konsekwentny, a Twój czas nadejdzie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s