Jedenaste: Nie naśladuj

Posted: 19 Maj 2016 in Bukmacherzy
Tagi: , , , , , , ,

Jeśli chodzi o piłkę nożną, to nastał sezon ogórkowy. W większości lig sezon dobiegł końca i do obstawiania zostały tylko ostatki. Wczoraj można było jeszcze pograć finał Ligi Europy, w którym zmierzyły się jedenastki z Liverpoolu i Sewilli. Przyznam, iż kursy wystawione na ten mecz mocno mnie zdziwiły. Bukmacherzy za faworyta uznali jedenastkę z miasta Beatlesów, choć moim zdaniem Sevilla FC miała więcej atutów – jeśli chodzi o czysto piłkarskie abecadło. Ostatecznie drużyna z Andaluzji zwyciężyła, a mi udało się zagrać kilka fajnych betów i motto bloga ‚Stówa Dziennie’ zrealizować z nawiązką. Nie zamierzam jednak ani się chwalić, ani rozbierać samego spotkania na czynniki pierwsze.
Opisany wyżej mecz zainspirowali mnie do napisania kolejnego postu.

papuga
Jak zauważyłem, większość typerów poszła w stronę Liverpoolu.
Prawdopodobnie za sprawą wystawionych kursów oraz tego, że większość graczy… stawiała na The Reds (Liverpool).

Naśladownictwo

Jeśli chodzi o inwestowanie na giełdzie i obstawianie, to naśladownictwo ma wielu zwolenników.
Naśladownictwo, czyli kopiowanie cudzych zachowań w ‚swojej’ grze.
Na giełdzie można to łatwo dostrzec, gdy inwestorzy wolą poczekać, jak otworzą się amerykańskie indeksy, na to, co zrobią ‚wielcy’, co grają duże instytucje finansowe (przeważnie na kontraktach terminowych), czy TFI lub OFE sprzedają, czy nabywają akcje, itd., itd.
Podobnie jest w zakładach, gdzie większość graczy nie ma własnego zdania i woli ulec różnego rodzaju wpływom informacyjnym płynącym ze strony innych graczy i wszelkiej maści komentatorów.
Woli też opowiedzieć się po stronie większość, a tym samym ‚upewnić się co do podjętej decyzji’.
Tyle tylko, że inwestycji to gry o sumie zerowej i nie ma takiej możliwości, by wszyscy mogli zarobić.

Naśladowanie jest zjawiskiem tak powszechnym i tak oczywistym, że na co dzień go nie dostrzegamy

Na giełdzie i w bukmacherce trzeba mieć tego świadomość, bo inaczej nic dobrego nas nie spotka.
Obcym wpływom ulegamy chętniej, gdy samemu słabo orientujemy się w temacie.
Z góry stawiamy się na straconej pozycji, uważamy się za gorszych, a w najlepszym wypadku za gorzej poinformowanych.

Dlatego staramy się odwzorować działanie innych, których uważamy za lepszych, lepiej poinformowanych, nie zastanawiając się nad tym, czy tak jest w istocie.
Bierzemy wszystko jak leci, nie bacząc, że na brak strategii w grze, lub – w lepszym przypadku – nie przystosowując jej do własnych predyspozycji i posiadanych środków.

Na Forexie powstały nawet centra wykorzystujące naiwność nowych uczestników

Jako nowa forma inwestowania reklamowany jest ‚Social trading‚, czyli inwestowanie poprzez naśladowanie.
Założenie jest takie, że początkujący inwestorzy mogą obserwować decyzje inwestycyjne bardziej doświadczonych graczy, a poprzez ich naśladownictwo również osiągać finansowe korzyści.
W ten sposób nawet zupełny laik, który nie ma bladego pojęcia o ekonomi, o lokowaniu pieniędzy, który bardzo często nie zna podstawowych terminów i mechanizmów rządzących rynkami, może nie tylko zacząć swoją przygodę z rynkami finansowymi, ale jeszcze czerpać z tego profity.
Podobnie jest w bukmacherce.

‚Pięknych’ czasów dożyliśmy, bo nie trzeba nic umieć, na niczym się znać, by kasa płynęła szerokim strumieniem!
Wierzących w tępe naśladownictwo nie brakuje, bo podobno w życiu trzeba mieć jakieś marzenia.

Inwestowanie przez naśladowanie nie polega na racjonalności (oparciu się o przesłanki wynikające z rzetelnej analizy rynku), ale tępym podążaniu za działaniami osób, których doświadczenie i ‚wiedza’ jest znacznie większa.
Powstały serwisy umożliwiające naśladownictwo innych, które utrzymują się z prowizji i reklam – i którym obojętne jest, czy ktoś zarobi dzięki nim, czy nie.
To taki odpowiednik bukmacherskiego forum, gdzie wszystkie profity płyną do jego właścicieli.

Gdyby naśladownictwo było receptą na sukces, to praktycznie każdy mógłby stać się bardzo szybko niezależny finansowo – obojętnie czy się zna czy nie

Nie trzeba by było pracować ani się uczyć.

Zanim więc obstawisz jakiś zakład, to zastanów się, czy rzeczywiście jest to Twój zakład, czy tak byś zagrał, gdybyś nie wszedł na jakieś forum, bloga czy nie dostał ‚zwycięskiego typu’.
Bądź sobą, graj to co samemu uważasz i nie szukaj akceptacji wśród innych.
I nie szukaj wymówek.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s