Typowanie w piżamie

Posted: 22 września 2016 in Bukmacherzy, Musisz wiedzieć, Poradniki
Tagi: , , , , , ,
Typowanie w piżamie

Witam po dłuższej przerwie, która spowodowana była brakiem weny. Uznałem jednak, że nie ma co pisać dla samego pisania. Nie ma co zaniżać poziomu bloga, ważniejsze jest to, by przekazać Wam cenne wskazówki.

Być może poniższy wpis wyda się Tobie absurdalny. Nie zdziwię się, bo kiedyś też bym tak pomyślał. Zanim jednak ocenisz tak mnie samego, jak i wpis – przeczytaj go uważnie i zastosuj się do zawartych w nim wskazówek, a przekonasz się, że mam rację.

Zacznę od prawdziwej historii

wyglad

Swego czasu mój przyjaciel, który pracował agent ubezpieczeniowy, powiedział mi, że musi się ogolić, zjeść śniadanie i ubrać w garnitur, zanim wykona telefon do jakiegokolwiek klienta. A dodam, że był to bardzo dobry i skuteczny agent, który obsługiwał wielu tak zwanych klientów biznesowych.
– Jakie to ma znaczenie? – zapytałem. – Przecież klient Ciebie nie widzi, więc po jakiego czorta cała ta otoczka? Przecież równie dobrze mógłbyś dzwonić przed poranną, będąc w piżamie.
– Dla mnie ważne jest, bym dobrze się czuł, wtedy wszystko przychodzi łatwiej. Jak samemu czuję się komfortowo, jestem porządnie ubrany, to rozmowa ma zupełnie inny przebieg. Wszystkie ważne spotkania umówiłem, będąc odświeżony i dobrze ubrany.

Choć nie byłem wtedy o tym przekonany, to uznałem, że – faktycznie – coś w tym jest. Może dlatego, iż przyjaciela broniły wyniki.

Na jakiś czas zapomniałem o tej rozmowie, ale temat wrócił

W którymś momencie zdałem sobie sprawę, że chcąc zostać doradcą, muszę zachowywać się jak doradca. Egzaminy i papiery przyjdą później. I jest znacznie łatwiej – jeśli w taki sposób będę postępować.
Dotyczy to zresztą wszystkich zawodów. Najpierw jest pasja, później przekształca się to w konkretny zawód. Może to być elektryk, informatyk, stolarz, itd.

Tylko w ten sposób możesz zostać fachowcem, a nie wyrobnikiem

Ileż to razy trafiamy na ludzi, którzy wykonują jakiś zawód, choć mają o nim mgliste pojęcie. Wkurzamy się wtedy strasznie.

Chcesz zostać giełdowym inwestorem – zachowuj się ( już teraz ) jak inwestor.
Chcesz zostać profesjonalnym typerem – zachowuj się tak, jakbyś nim był. Nawet jeśli nie masz jeszcze wystarczających środków.

Nie znaczy to jednak, byś udawał, że je posiadasz. Ważne są Twoje zachowania i reakcje, a nie ( pozbawiony sensu ) szpan. Bukmacherskich ‘ekspertów’ nie brakuje na forach, ale rzecz w tym, byś nie dołączył do tego grona miernych szpanerów, ale zaczął zachowywać się jak najszybciej profesjonalnie.

Takiego wpisu jak ten, raczej nigdzie nie znajdziesz

Ale możesz się natknąć na informacje, by nie ‚bawić się’ w bukmacherkę ( inwestowanie ) kiedy jesteś chory, kiedy masz w życiu inne problemy, które zaprzątają Ci głowę. To są dobre rady. Musisz mieć czysty umysł, nic nie może zaprzątać Twoich myśli, gdy analizujesz mecz / giełdę. Jeśli tak nie jest, to zrób z tym porządek.
A potem wyobraź sobie, że jesteś profesjonalnym typerem ( inwestorem ). Wyobraź sobie Twoją inwestycję w zakład lub w aktywo, a zobaczysz to wszystko inaczej.
Nie myśl jednak w tych kategoriach, że jeździsz czerwoną limuzyną, na którą patrzą wszystkie dziewczyny i tylko czekają, aż kiwniesz na którąś palcem.

Potrzebna jest pokora

Ale też wiara, że potrafisz właściwie ulokować swoje pieniądze. Że potrafisz pokonać wszelkie przeciwności – że nawet jak jakaś inwestycja Ci się nie uda, to wiesz, jak sobie z tym poradzić, że masz wszystko w swoich rękach.

To nie bukmacher jest Twoim przeciwnikiem. Nie jest nim również żaden zespół ani żaden sędzia, który akurat położyć Twój zakład. Twoim przeciwnikiem jesteś Ty sam. Pokonaj więc swoje słabości, by nie dołączyć do grona formowego planktonu, który zawsze znajdzie wymówkę na wszystko.

Pokaż, że jesteś inny i zachowuj się odpowiednio

Bądź sobą i nie bój się!
I nie zapomnij zdjąć piżamy.

Komentarze
  1. kebesz pisze:

    Niby nic odkrywczego ale to świetny wpis.Masz rację,wszyscy potencjalni typerzy przegrywają sami ze swoimi słabościami…..a później szukają winnych…..szkoda tylko,że nie potrafią ich dostrzec w sobie.Oczywiście nie jest to łatwa sprawa…..bo i wymaga wielu prób…..ale małymi kroczkami można dojść do wszystkiego.Pozdrawiam…..i obyś częściej poruszał tego typu tematy !

    • Karol pisze:

      Korzystałem już zarówno z bezpłatnych typerów, jak i płatnych typów. Bywało różnie…raz lepiej, raz gorzej, ale nigdy nie było to to, na co liczyłem…

  2. Karol pisze:

    Jeśli chodzi o bukmacherkę, to wypróbowałem całą masę typerów bezpłatnych i płatnych. Bywało różnie, niektóre były OK, a niektóre to kompletne klapa.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s