Bukmacherka tylko dla straceńców i niedzielnych graczy

Posted: 23 marca 2017 in Inne, Musisz wiedzieć
Tagi: , , , , , ,

1 lipca 2017 roku w życie wejdą przepisy o blokowaniu zagranicznych stron bukmacherskich, jednakże już od 1 kwietnia wiele firm postanowiło wycofać się z polskiego rynku. I nie jest to bynajmniej prima aprilis.

Tylko dla straceńców

Tym samym bukmacherka dołączy Forexu czy takiego wynalazku jak opcje binarne, gdzie gracze są na straconej pozycji i praktycznie pozbawieni są szans na wygraną.
12 procentowy haracz od samej tylko gry, pobierany od każdej stawki z góry, nie oznacza jeszcze strat po stronie gracza. Jednak by utrzymał się on na powierzchni, musi on uzyskać Yield 13.64%, by wyjść na swoje. Aby gra miała (zarobkowy) sens, gracz musi wypracowywać Yield na poziomie 17-18 procent. Od czasu do czasu jest to możliwe, ale ja nie znam żadnego gracza, który mógłby się takim wynikiem pochwalić w dłuższym terminie, choćby 1 roku. Samemu mi się to nie udaje, choć uważam się za dobrego i doświadczonego gracza.
Proszę mieć to na uwadze, nim zdecydujecie się grać u ‘legalnych’ bukmacherów.

Nie tak dawno NIK na swojej stronie internetowej zamieściła komunikat o ochronie nieprofesjonalnych uczestników rynku walutowego Forex, gdzie można przeczytać, że 80 procent grających traci tam ogromne pieniądze. Mam powody, by przypuszczać, iż dane te są mocno zaniżone, a liczba grających, którzy dokładają do ‘interesu’ jest wyższa niż 95 %.
A przecież tam nie ma 12 procentowego haraczu, a podatek odprowadza się od tylko i wyłącznie od osiągniętego zysku.

Jaki procent grających u legalnych bukmacherów będzie tracić pieniądze? Proszę pomyśleć i odpowiedzieć sobie na to pytanie!

Jak już pisałem wcześniej, wiele firm bukmacherskich postanowiło się wycofać z polskiego rynku od 1 kwietnia. Obawiam się, że lista ta będzie się wydłużać. Jest to dla mnie dziwne, że niektórzy bukmacherzy właśnie teraz decydują się na taki krok (a nie zrobili tego wcześniej, jak choćby Ladbrokes). To, że ich strony będą w Polsce blokowane, to jeszcze nie powód, by podejmować tak radykalne kroki.

Sądzę, że część z tych firm, wycofuje się po to, by ubiegać się o polską licencję, co być może niektórych graczy nawet ucieszy, ale powodów do radości nie ma!
Unia Europejska w założeniu miała stanowić jednolity rynek, gdzie obowiązują jednolite przepisy, ale – jak pokazuje życie – są to marzenia ściętej głowy. W Polsce doświadczamy tego na co dzień – i doświadczymy tego także w odniesieniu do zakładów bukmacherskich.

Taka ustawa hazardowa, a w szczególności takie warunki gry, nie tylko odstaje od tego, co obowiązuje w wielu krajach Europy, ale nie ma prawa sprawdzić się na dłuższą metę. Jestem na 100% przekonany, że tak będzie! Szkoda tylko, że przed tym trzeba najeść się g….a, by się o tym przekonać.

Obstawianie zakładów na takich warunkach, jakie proponuje Polakom ustawodawca, uważam kompletny bezsens

Szansa na zarobki jest znikoma. Lepiej wybrać się do kasyna i pograć w ruletkę. Kasyno ma przewagę nad grającymi, ale w ujęciu procentowym jest to przewaga 10-krotnie mniejsza niż w zakładach bukmacherskich. A jak ktoś już koniecznie chce obstawić jakiś mecz, to najlepiej udać się do najbliższego punktu naziemnego i zrobić to anonimowo.
Od czasu do czasu można wygrać jakąś sumkę, nie trzeba nigdzie się rejestrować.

P.S.
Zastanawiam się na dalszym sensem prowadzenia bloga. Uważam, że byłoby to nieuczciwe z mojej strony, gdybym pisał teraz o zarobkach z obstawiania zakładów, gdy – przy takich warunkach gry – samemu ich nie osiągam progu opłacalności, czyli Yieldu17-18%
Oprócz tego mam kłopot z prowadzeniem bloga, gdyż ciągle mam zablokowaną możliwość dodawania rysunków, a i z wpisami pojawiają się kłopoty. Nie wiem, co jest tego przyczyną, ale nie potrafię sobie z tym poradzić.

Ale póki co zamierzam śledzić rozwój sytuacji.

Komentarze
  1. podblat pisze:

    Nie znasz nikogo kto osiąga Yield na poziomie 17%. Jest spore grono, nawet i polskich graczy którzy osiągają spokojnie >20%. Sam swego czasu dzieliłem się kilka lat na forum typami i spokojnie trzy pierwsze lata były w okolicach 20%.

    • Nikola pisze:

      Ja osobiście takiej osoby nie znam. Nigdy też nie spotkałem typera, który po tysiącu oddanych typów miał Yield większy lub równy 17%. Nawet w internecie nie wytropiłem takiego. Podejrzewam, że uległeś jakiejś manipulacji, bo wiele statystyk na stronach z płatnymi typami jest po prostu fałszywa.

  2. ryvix pisze:

    Jaki buk mi zastąpi Betathome, Oddsring i Bet365

    • Nikola pisze:

      Jeśli chodzi o Bet-at-Home to – moim zdaniem – jest to beznadziejny bukmacher i nie ma co za nim płakać. Co zaś się tyczy Bet365 i OddsRing to zdziwiła mnie decyzja tych firm o zaprzestaniu obsługiwania Polaków. Nie musieli przecież tego robić! Dlatego podejrzewam, że będą ubiegać się o polską licencję, bo innego wytłumaczenia trudno się doszukać. W takim razie musisz trochę poczekać. A jeśli nie chcesz czekać lub moje przypuszczenia się nie potwierdzą, to o zastępstwo będzie trudno. Ja bym się rozejrzał wsród bukmacherów azjatyckich.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s